Bloog Wirtualna Polska
Są 1 272 352 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Dzień coraz krótszy...

wtorek, 31 sierpnia 2010 21:10
   Tak moi drodzy. Siedzę sobie przed komputerem, godzina 20:08 a na zewnątrz buro i ponuro... Jesień zbliża się wielkimi krokami. Zimno, smętnie, szaro, przyroda zamiera. Nie lubię tej pory roku. Z jesienią oczywiście do wielu z nas przychodzi  jesienna depresja. Co jednak, jeśli niektórzy nie wyzbyli się dołka wiosenno-letniego? Taka kumulacja może okazać się śmiercionośną mieszanką. Nie żartuję. Pomyślcie czasem o swoich bliskich, przyjaciołach,  znajomych, ludziach z którymi stykacie się na co dzień. Może warto komuś podać pomocną dłoń, przytulić, czy zapewnić że wszystko będzie dobrze. Ot, takie relacje międzyludzkie. Nie bądźcie egoistami.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Kompleksy Horney'a i chwila refleksji...

poniedziałek, 30 sierpnia 2010 12:20
   O ja nieszczęsny! Przez cały ten blog zaniedbałem swój własny, prywatny, chroniony zamkiem elektronicznym dziennik :( Najgorsze jest jednak to, że nie mam kogo za to obwinić. Ale Horney się zemści...
   To było takie wtrącenie... Horney jak każdy młody człowiek ma masę kompleksów. Kompleksów gównie na tle cielesnym. Począwszy od góry: włosy, brwi, twarz, zęby, klatka piersiowa, paznokcie, stopy... Rzeczy, które wydają się  być banalne przyjmują horrendalne rozmiary. Bo kto patrzy na włosy Horney'a, na brwi, które co niektórzy chcieliby na własność, na zęby, o których Horney słyszał dużo dobrych rzeczy... Ale co z tego? Horney ma własne zdanie i nic ani nikt nie zdoła go zmienić. Jedynie on sam. To taka wielka siła podświadomości. Wystarczy mówić sobie w myślach przez pewien czas  "mam ładne zęby, włosy, oczy..., jestem atrakcyjny, mam powodzenie, osiągnę sukces" a na prawdę tak się stanie. (Świadomość wydaje rozkaz- np. jestem pewny siebie, a podświadomość omijając nasze zdanie sprawia, że tak myślimy, więc takimi się stajemy). Nasz umysł to potężna broń. Pamiętajmy o tym. Możemy, jeżeli tylko chcemy w pełni kontrolować nasze życie. Jedno jest pewne: gdyby Horney był idealny, zapewne byłby bogiem.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Hey Ho, Hey Ho do szkoły by się szło!

niedziela, 29 sierpnia 2010 17:57
   1 września Horney idzie do szkoły! Tak tak, wiem że to dla Was (Was?) zdumienie, dla mnie też :) Większość materiału powtórzona, tornister uszykowany, jest również pozytywne nastawienie. Horney czuję potrzebę chłonięcia wiedzy! Horney wyjdzie do ludzi, Horney odżyje.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Chyba jest dobrze

czwartek, 26 sierpnia 2010 22:09
    Jak w tytule. Jest lepiej. Czyżby zbawiciel wysłuchał mych modłów? Znalazłem towarzysza? Tak, czy nie? Trudno to określić... Czuję, że już niedługo (1 września- jakże cudowny dzień) moje życie zmieni się diametralnie. I dobrze. Potrzebuję zmian, czegoś świeżego. Chcę poczuć, że żyję. Chcę poznać kogoś bliskiego duszy, sercu... Obym tylko nieumyślnie nie odepchnął tej przysłowiowej dłoni wyciąganej w moją stronę... 
    Z powodu zbliżającego się obowiązku szkolnego muszę niezwłocznie powtórzyć sobie materiał przyswajany w gimnazjum. Zaczynam liceum, więc chcę wywołać pozytywne odczucia wśród nauczycieli :)) Jak najdłużej postaram się improwizować, że czegoś jestem wart...
   Tymczasem... Idę spać, bo jestem wyjątkowo padnięty po tym dniu. W roku szkolnym to będzie normalka.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Od Horney'a słów kilka

środa, 25 sierpnia 2010 22:47
   Jestem Horney. Zdesperowny Horney popadający w obsesję na punkcie wszelkich teorii spiskowych i ludzi rządzących światem. Wydaje mi się, że życie to wielka gra, walka o przetrwanie i pozycję gdzie nie ma miejsca na miłość bliźniego, czy moralność, bo tylko bezwzględni wychodzą z niej zwycięsko. Wydaje nam się że jesteśmy wolni, niezależni, ale tak naprawdę ONI chcą abyśmy tak myśleli. Kontrolują nas na każdym kroku. Wszystko co powiemy, napiszemy [chociażby tutaj] a może nawet pomyślimy może zostać użyte przeciw nam. Nie wiem ile w moim wywodzie jest prawdy, ale usiłuję wmawiać sobie że niewiele.
   Zawsze myślałem o sobie jak o kimś wyjątkowym, jednak coraz częściej zdaję sobie sprawę że jestem szarym, nic nie znaczącym człowieczkiem. Jestem sam. Nie ma takiej osoby, która cieszyłaby się  na mój widok, przytuliła serdecznie. Cóż, taki wiek. Większość nastolatków cierpi z powodu poczucia samotności. Nie jestem wyjątkiem. Jestem zwyczajny.
   Była w pewnym okresie mojego życia osoba, dla której byłem kimś ważnym. Wspieraliśmy się nawzajem w trudnych chwilach. Jednak nasz burzliwy związek rozsypał się. Nie było dialogu. Pędziliśmy jak błyskawica nie patrząc pod nogi, więc niemal pewne było, że któreś z nas przewróci się o kłodę, czy podwinie mu się noga. Niby byliśmy sobie bliscy, a tak na prawdę niewiele o sobie wiedzielliśmy. Dwa całkiem różne charaktery. Teraz wiem, że nie należy szukać miłości na siłę, to ona musi nas znaleść, wtedy należy ją zatrzymać, uwiązać.
   Przeraża mnie wizja mojego życia. Czego pragnę? Do czego dążę? Czy poradzę sobie? Życie to nie sielanka. To ciężka harówa. Walka o przetrwanie. Przynajmniej tak to widzę teraz. Chciałbym skończyć liceum z dobrymi wynikami i świetnie napisaną maturą (bajka!), rozpocząć interesujące mnie studia (tutaj będzie ciekawiej) i rozpocząć życie na własnych warunkach. Być niezależnym od nikogo (da się?). Odetchnąć. Znaleść utopię. Kochać i być kochanym. Mieć psa. Marzenia. Tak odległe, tak trudne do zrealizowania. To one powinny dawać mi motywację, siłę do walki. Powinienem nadrobić te pieprzone zaległości (zawsze można być lepszym niż się jest dotychczas), móc chwalić się wysokimim wynikami w szkole. Tylko samemu nie ma sił i chęci do działania. Boże! Ześlij mi towarzysza, przyjaciela, kogoś kto poda mi pomocną dłoń. Wyciągnie z tego pieprzonego bagna w którym brodzę.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

poniedziałek, 20 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  3 114  

O mnie

Horney to pieprzony perfekcjonista. Ma wszystko idealnie poukładane na biurku, prowadzi notes, w którym zapisuje swoje wydatki, przedsięwzięcia, pomysły, rzeczy które zrobi w wolnym czasie... Prowadzi dziennik w którym piszę o swoim życiu. Na tablicy korkowej umieszcza mnóstwo małych, żółtych karteczek na których umieszcza wyznaczone sobie zadania, telefony które musi zrobić, pomysły, czy słówka angielskie. W swoim osobistym kalendarzu skrupulatnie zapisuje wszystkie terminy sprawdzianów, spotkań, imienin... Układa plan dnia, chociaż często nie jest dość stanowczy, żeby trzymać się każdego punktu. Horney z całą pewnością jest indywidualistą. Idzie własną ścieżką. Stawia sobie wysokie wymagania, za wysokie jak na swoją osobę, więc czasem zawodzi sam siebie. Chciałby rozkręcić własny biznes, najlepiej w kilku branżach, albo kierować ludźmi. Nie nawidzi monotonni, która ostatnio zagościła u niego na stałe. Próbuje wyjść z depresji.

O moim bloogu

Fascynujące urywki z życia Horney'a.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Archiwum

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Wiadomości